Duże depozyty gotówkowe pachną jak marihuana, więc niektóre firmy spryskują gotówkę odświeżaczem lub perfumami, aby ukryć zapach marihuany. … Banki są jeszcze bardziej podejrzliwe, gdy mają osobę próbującą zdeponować duży depozyt gotówkowy, który pachnie jak perfumy.

To senator stanowy z Kolorado David Balmer, opisujący jak stan był źle przygotowany na rozkwit przemysłu rekreacyjnej marihuany. W całym tym gadaniu o zyskach podatkowych z zalegalizowanej i regulowanej sprzedaży trawki, pominięto jeden, nie tak drobny szczegół: Jak marihuanowe biznesy będą bankować swoje pieniądze?

Jako jeden z pierwszych stanów, który zalegalizował rekreacyjną sprzedaż marihuany, Kolorado jest wartościowym przykładem testu dla bankowości – zarówno pod względem wczesnych błędów, jak i możliwych dróg rozwoju dla rozwijającej się, ale niepewnej prawnie gospodarki.

Dziki Zachód z trawką

Można by pomyśleć, że w całym tym logistycznym zamieszaniu związanym z opodatkowaniem zalegalizowanej trawki, kwestia sposobu, w jaki firmy związane z trawką uzyskują swoje dochody, zgłaszają zyski i przekazują swoje zobowiązania podatkowe, będzie na pierwszym planie. Jak się okazuje, bankowość związana z trawką była jednym z ostatnich zmartwień Kolorado.

Jednak gdy wpływy z podatków zaczęły być wymagalne, stan zdał sobie sprawę, że ma do czynienia z koszmarem proceduralnym i związanym z bezpieczeństwem. Bez dostępu do kont bankowych i rejestrów, nowa gospodarka Kolorado funkcjonowała wyłącznie w gotówce, co oznaczało niezliczoną liczbę niezgłoszonych sprzedaży i uczciwych sprzedawców uciekających się do opancerzonych ciężarówek, aby zapłacić podatki.

Nic dziwnego, że banki krajowe nie wkroczyły do akcji: Marihuana była, i nadal jest, karalna na poziomie federalnym, a duże banki są regulowane przez władze federalne. Jeśli miałyby one gromadzić pieniądze z biznesu marihuanowego, mogłyby podlegać federalnym ustawom RICO.

Chociaż istniało zapotrzebowanie na legalne usługi bankowe (konta depozytowe, karty kredytowe, linie kredytowe, pożyczki dla małych firm, usługi bankomatowe w punktach sprzedaży, itd.), nikt nie był zbyt chętny, aby je wypełnić, w obawie przed federalnymi przepisami.

Plan federalny: Nie do końca zielone światło

W lutym 2014 r. Departament Sprawiedliwości i Departament Skarbu wydały wytyczne dla banków prowadzących interesy z detalistami sprzedającymi marihuanę w stanach, w których została ona zalegalizowana. Dla dyspenserów i banków, które chciały prowadzić z nimi interesy, nowe zasady miały otworzyć drzwi do finansowej legalności. Zamiast tego, władze federalne tylko wytyczyły drzwi i zademonstrowały mechanizm blokujący.

Jak powiedział Don Childears, prezes Colorado Bankers Association, Talking Points Memo: „Po serii czerwonych świateł, spodziewaliśmy się, że te wskazówki będą żółte. … W najlepszym wypadku sprowadza się to do 'obsługuj tych klientów na własne ryzyko’ i podkreśla wszystkie zagrożenia. To światło jest czerwone.”

Problem z wytycznymi federalnymi polegał na wymaganiach śledczych i sprawozdawczych nałożonych na banki:

W siedmiostronicowym dokumencie wyjaśniającym wytyczne, FinCEN wezwał instytucje finansowe do „należytej staranności” w monitorowaniu swoich klientów z branży marihuany, w tym do przejrzenia ich wniosków o licencje stanowe i zrozumienia ich „normalnej i oczekiwanej działalności”, takiej jak rodzaje produktów, które sprzedają i czy mają klientów medycznych czy rekreacyjnych.

Wytyczne wymagały również, aby banki składały „raporty o podejrzanej działalności” dotyczące swoich klientów z branży marihuany.

Nie trzeba dodawać, że plan ten nie zachęcił banków do otwarcia drzwi dla legalnych dyspenserów, ani nie zainspirował dyspenserów do zabiegania o ich interesy. Same banki stałyby się de facto śledczym ramieniem rządu federalnego, zwiększając swoje koszty i ewentualną odpowiedzialność karną, podczas gdy sprzedawcy marihuany, już nieufni wobec federalnej ingerencji w zalegalizowaną przez państwo działalność handlową, niechętnie poddawaliby swój biznes takiemu poziomowi kontroli.

Plan państwowy: Spółdzielnie konopne, unie kredytowe

Miesiąc po tym, jak DOJ wypowiedział się w tej sprawie, Kolorado przedstawiło swój własny plan bankowości dla konopi. Ustawa stanowa upoważniła „spółdzielnie marihuany”, które będą mogły przyjmować depozyty od członków, dokonywać własnych depozytów w bankach państwowych i krajowych, udzielać pożyczek członkom oraz nabywać nieruchomości i inne aktywa.

Plan spółdzielni jest obecnie pogrążony w niepewności co do dostępu do federalnego systemu bankowego.

Ostatnio regulatorzy bankowi z Kolorado przyznali stanowy statut Unii Kredytowej Fourth Corner w grudniu 2014 roku. Unia kredytowa ma nadzieję zaspokoić potrzeby stanowych sprzedawców legalnej marihuany i byłaby otwarta dla każdego, kto ma „zainteresowanie” przemysłem marihuany.

Fourth Corner potrzebuje zgody federalnej, aby uzyskać główny numer konta i dostęp do ogólnokrajowego systemu bankowości elektronicznej, dzięki czemu klienci nie będą musieli dokonywać transakcji wyłącznie w gotówce. Proces ten jest zazwyczaj automatyczny dla organizacji, które posiadają już statut państwowy, ale jak na razie Fourth Corner wciąż czeka na zgodę Systemu Rezerwy Federalnej.

Wielkie nadzieje

DOJ chce się upewnić, że kartele nie piorą pieniędzy. Kolorado chce dokładnych danych o sprzedaży i wpływach z podatków. Sprzedawcy marihuany chcą